Po raz kolejny, na zaproszenie posłanki Joanny Frydrych, gościła w Krośnie wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Weź udział w naszej ankiecie.
Około 40 osób uczestniczyło w spotkaniu z Małgorzatą Kidawą- Błońską, które odbyło się w Pałacu Polanka w Krośnie. Wicemarszałek Sejmu mówiła między innymi o obecnej sytuacji w Polsce, o zbliżających się wyborach, odpowiedziała także na wiele pytań z sali.

Zdaniem wicemarszałek, zbliżająca się kampania wyborcza będzie bardzo brutalna.

- 27 procent Polaków nie przekonamy, że są inne wartości, że świat może wyglądać inaczej. Trzeba to szanować i z tym się pogodzić. Ale jest 70 procent Polaków, którzy myślą, mają własne zdanie, ambicje, chcą normalnego społeczeństwa. I te 70 procent musi się zorganizować, szanować swoją różnorodność i wygrać wybory, by spełniać swoje marzenia - zaznaczyła Małgorzata Kidawa-Błońska.

Dodała, że wszystkie ugrupowania opozycyjne uważają, że rządy PiS to jest zło, a Polacy mają świadomość problemów z edukacją, zdrowiem i bezpieczeństwem. Jej zdaniem, dzięki naprawie systemu prawnego w Polsce jest szansa na odblokowanie pieniędzy unijnych.

- Mamy jednakowe zdanie na wiele tematów, ale są też oczywiście sprawy, na które inaczej patrzą różne ugrupowania, jak choćby aborcja, czy in vitro - dodała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Wicemarszałek Sejmu podkreśliła, że PiS trzeba odsunąć od władzy i rozliczyć.

- Nie może być tak, że ktoś łamie prawo, łamie Konstytucję i czuje się bezkarnie. Każda osoba powinna być za to rozliczona, tak jak każdy obywatel jest rozliczany z rzeczy, które źle robi. Polityk tym bardziej powinien być z tego rozliczony. Potem zaczniemy odbudowywać to, co zostało zepsute i myśleć o przyszłości - stwierdziła M. Kidawa-Błońska.

Spotkanie z Kidawą-Błońską w Krośnie

Uczestnicy spotkania twierdzili, że ludzie boją się chodzić na spotkania z politykami opozycji, zaczyna ich ogarniać strach. Zgodziła się z tym wicemarszałek.

- Ludzie się naprawdę boją. Mówią, że chętni przyszliby, ale pracują i boją się konsekwencji w przypadku, gdy szef jest po drugiej stronie. Trzeba jednak pamiętać, że w czasie wyborów głosowanie jest tajne i póki co tylko my sami wiemy, na kogo głosujemy. I tutaj nie należy się bać. Kiedyś też były czasy ciężkie, ale ludzie potrafili się zorganizować w podziemiu, tworzyć zamknięte grupy, zbierać informacje i wymieniać się nimi - zaznaczyła polityk Koalicji Obywatelskiej.

Z jej obserwacji wynika również, że elektorat PiS też jest coraz bardziej zdenerwowany tym, co się obecnie dzieje.

- Każdy bowiem dostaje rachunki, padają małe firmy, problemy mają piekarnie, cukiernie, branża hotelarska. Jeszcze niedawno brakowało rąk do pracy, a w tej chwili zaczyna być odwrotnie - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska.

Zobacz zdjęcia ze spotkania.


Zobacz zdjęcia


Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy!

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. rzeszow112.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.